Co mówią ci, którzy pracowali z naszą redakcją

Zamiast liczb i zapewnień zbieramy konkretne relacje: kto zamawiał materiał, co z niego wynikło i gdzie pojawiły się trudności. Poniżej cztery głosy z różnych etapów współpracy.

Redakcja lokalna, województwo małopolskie

Zamawialiśmy analizę procedury przetargowej w dwóch gminach. Materiał trafił do druku w ciągu trzech tygodni, z odwołaniami do konkretnych protokołów i sygnatur. Najbardziej przydała się tabela rozbieżności między ogłoszeniem a specyfikacją — pokazała, gdzie warto zadać pytania na sesji rady.

Kancelaria zajmująca się prawem administracyjnym

Potrzebowaliśmy uporządkowania orzecznictwa w sprawie odmów udostępnienia informacji publicznej. Otrzymaliśmy zestawienie z odesłaniem do wyroków i krótkim komentarzem, gdzie linia sądów się rozjeżdża. Bez tego nie napisalibyśmy skargi w takim kształcie.

Organizacja monitorująca prace legislacyjne

Współpraca przy śledzeniu nowelizacji ustawy o dostępie do informacji. Redakcja pilnowała terminów konsultacji i wersji projektu, my zajmowaliśmy się stroną merytoryczną. Ustalenia były jasne, a poprawki nanoszone bez zbędnych dyskusji.

Były pracownik administracji centralnej

Zgodziłem się na rozmowę o uzgodnieniach międzyresortowych, bo redakcja zgodziła się na weryfikację każdego cytatu przed publikacją. Dostałem fragmenty dokumentów do potwierdzenia i czas na ustosunkowanie się. To rzadkie w tej branży i dlatego wróciłbym do tej współpracy.

Masz materiał, który wymaga sprawdzenia w dokumentach? Napisz na info@janicevickers.com lub zadzwoń pod 0048(08)0126017.

Pytania, które wracają przy każdej kontroli

Poniżej odpowiadamy na to, o co czytelnicy pytają najczęściej, gdy sięgają po nasze materiały o urzędach, przetargach i pracy legislacyjnej. Bez paragrafów na pół strony, bez zastrzeżeń, które nic nie wnoszą.

Skąd bierzecie dokumenty, na których opierają się raporty?

Najczęściej z wniosków o dostęp do informacji publicznej, z rejestrów umów i z ogłoszeń publikowanych w Biuletynie Informacji Publicznej. Część materiałów trafia do redakcji od osób pracujących w instytucjach, które proszą o anonimowość. Każdy dokument opisujemy w tekście na tyle dokładnie, żeby czytelnik mógł sam sprawdzić jego treść i datę powstania.

Czy przed publikacją kontaktujecie się z osobami opisanymi w materiale?

Tak, jeśli tylko udaje się ustalić właściwy kontakt. Wysyłamy pytania na piśmie i dajemy czas na odpowiedź, zwykle kilka dni roboczych. Jeżeli ktoś odmawia komentarza albo nie odpowiada, piszemy o tym wprost w tekście. Nie publikujemy zarzutów, których nie da się oprzeć na dokumencie lub relacji możliwej do zweryfikowania.

Jak odróżniacie analizę prawną od komentarza politycznego?

Analiza trzyma się tekstu przepisu i orzecznictwa, a komentarz dotyczy decyzji ludzi. Staramy się nie mieszać tych dwóch warstw w jednym akapicie. Jeśli w materiale pojawia się ocena, oznaczamy ją jako ocenę redakcji, a nie jako ustalenie faktu. Czytelnik powinien wiedzieć, w którym miejscu kończy się dokument, a zaczyna interpretacja.

Dlaczego niektóre śledztwa trwają miesiącami?

Urzędy mają ustawowe terminy na odpowiedź, a te bywają przedłużane. Do tego dochodzi czas na odwołania od odmowy udostępnienia dokumentów i na uzyskanie materiałów z kilku instytucji, które trzeba ze sobą porównać. Wolimy poczekać i opublikować tekst, który się trzyma, niż wypuścić coś, co trzeba będzie prostować następnego dnia.

Czy przyjmujecie informacje od czytelników?

Tak. Najbardziej przydają się konkretne dokumenty, sygnatury spraw, numery postępowań albo wskazanie instytucji, w której coś budzi wątpliwości. Zgłoszenia bez materiału źródłowego też czytamy, ale trudniej je zweryfikować. Jeśli sprawa wymaga dłuższej rozmowy, można napisać na adres redakcji i ustalić formę kontaktu.

Gdzie zgłosić błąd w opublikowanym tekście?

Najlepiej mailem, z podaniem tytułu materiału i miejsca, w którym pojawia się nieścisłość. Sprawdzamy każdą taką wiadomość i jeśli błąd się potwierdzi, nanosimy sprostowanie z datą. Zasady dotyczące sprostowań i ochrony danych opisujemy w polityce redakcyjnej, a warunki korzystania z materiałów w regulaminie serwisu.

Nie odpowiadamy na pytania o sprawy, które są w przygotowaniu. Jeśli materiał jest już opublikowany, wracamy do niego także po czasie, gdy pojawią się nowe dokumenty.

Redakcje, ośrodki i instytucje, z którymi pracujemy przy materiałach

Nie zbieramy logotypów dla samej ściany. Każda z poniższych współprac ma konkretny zakres: wspólne wnioski o dostęp do dokumentów, konsultacje prawne przed publikacją albo udostępnianie archiwów do weryfikacji faktów.

Ośrodek Monitoringu Legislacji

Wspólnie śledzimy projekty ustaw na etapie konsultacji publicznych. Ośrodek udostępnia nam swoje zestawienia uwag zgłaszanych w RCL, my oddajemy materiały źródłowe z wniosków o informację publiczną. Efektem są teksty oparte na porównaniu wersji dokumentu, a nie na doniesieniach agencyjnych.

Kancelaria Adwokacka Nowicki i Wspólnicy

Konsultacje przed publikacją tekstów dotykających postępowań sądowych i ochrony danych osobowych. Kancelaria nie wpływa na treść materiałów, sprawdza jedynie, czy opis stanu prawnego i powoływane przepisy są aktualne na dzień oddania numeru do druku.

Archiwum Państwowe w Krakowie, Oddział III

Dostęp do zespołów akt z lat 1990-2004, które są podstawą cyklu o prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych. Pracujemy na miejscu, w czytelni, z oryginałami dokumentów. Każdy cytat w tekście ma sygnaturę i numer karty.

Fundacja Obywatelski Dostęp do Informacji

Wsparcie przy wnioskach, które urzędy odrzucają ze względu na "informację przetworzoną". Fundacja prowadzi bazę orzeczeń sądów administracyjnych i pomaga dobrać argumentację w odwołaniach. Część naszych spraw trafiła do WSA i zakończyła się korzystnym wyrokiem.

Redakcja "Głosu Samorządowego"

Wymiana materiałów o finansach jednostek samorządu terytorialnego. Publikujemy wspólnie raporty z wykonania budżetów wybranych gmin, opierając się na uchwałach i sprawozdaniach, które są jawne, ale rozproszone po BIP-ach.

Zasady współpracy z każdym z partnerów opisujemy w stopce redakcyjnej numeru. Nie przyjmujemy materiałów anonimowych ani gotowych tekstów do publikacji pod naszym szyldem.

Na czym opieramy ocenę materiału

Nie publikujemy liczb, które trudno sprawdzić. Poniżej zebraliśmy kryteria, którymi posługują się redakcja, sądy i urzędy, gdy oceniają rzetelność tekstu śledczego oraz źródła, na których się opiera.

Dokument, do którego dotarliśmy, wymieniał trzy wersje rozporządzenia. Każda różniła się zakresem obowiązków po stronie samorządów. W tekście pokazujemy, kto i kiedy wnosił poprawki oraz jak wyglądała ścieżka uzgodnień między resortami.
dr Aleks Czerwiński analiza legislacyjna, materiały źródłowe z konsultacji
Rozmowa trwała dwie godziny i dotyczyła konkretnego postępowania o dostęp do informacji publicznej. Rozmówca zgodził się na cytowanie pod nazwiskiem, ale poprosił o pominięcie nazw departamentów, w których pracował.
Sebastian Piotrowski wywiad pogłębiony, weryfikacja w dwóch niezależnych źródłach
Zestawienie ogłoszeń i protokołów z kilkunastu postępowań pokazało powtarzalny wzorzec: opis przedmiotu zamówienia zawężał grono wykonawców. Nie oceniamy intencji, wskazujemy mechanizm widoczny w aktach sprawy.
Mateusz Dąbrowski analiza dokumentacji przetargowej, dane z Biuletynu Zamówień Publicznych
Do każdego tekstu dołączamy wykaz źródeł i daty ich uzyskania. Jeśli urząd odmówił udostępnienia dokumentu, piszemy o tym wprost, wraz z podstawą prawną odmowy i informacją, czy złożono odwołanie.
inż. mgr Rafał Szymczak standard redakcyjny, opis procedury weryfikacji
Cookie settings

We use cookies to keep the site reliable, remember basic choices, and understand which pages are useful. You can accept, reject, or review the settings before continuing.